
gradzik
spadający z nieba wielkości orzecha włoskiego, rozbijający szyby w samochodach, spadające elewacje budynków, brak zasięgu w telefonie, a potem słońce i mnóstwo ludzi fotografujących swoje zniszczone samochody. a na końcu piękna jak z bajki podwójna tęcza, idealna. to było dziwne doświadczenie. a nasz transporter żaba stracił lusterko i ma chyba ze 100 wgnieceń na masce, dachu i reszcie..

trąf trąf
ta osóbka czasem się tu pojawiała, ale dziś w roli głównej. i chciałam uściskać ją mocno i podziękować, że za to że pod wieloma względami sprawiła że moje urodzinki były tak kochane. Martolinka trąf trąf Mała Mi Jóźwiak. Żona Wojciecha :P Jesteś malutką osóbką z wielkim kochanym serduszkiem :)♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

enjoy
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































