Jak co roku, nowy katalog Ikei przywraca o zawrót głowy. A że u nas remontowo-tym bardziej. Mamy stos starych katalogów Ikei, ale z żadnym jeszcze nie szaleliśmy z fotografowaniem:) A że jest okazja wygrać kartę upominkową na zakupy, zaczęły się kombinację i pomysły co by tu zrobić z katalogiem, jak do niego podejść i ugryźć;) Finałem okazał się wyjazd za miasto i wykorzystanie malowniczego złomowca. Bo oprócz tego, że Ikea dociera wszędzie, to i z takim chaosem sobie poradzi ;)

