MARYSIA POGORZELSKA

marysia.pogorzelska@gmail.com

pauzoblog

Image Hosted by ImageShack.us


"rzeźbię" nowe wcielenie tutturutu.eu, skanowanie, obrabianie, wybieranie, fotki, foteczki, sesje, sesjeczki itp. . . dlatego muszę powiedzieć stop, a raczej p.a.u.z.a. Widzim się jak moje nowe dziecie (tj stare dziecie, ale dojrzalsze :) ) będzie skończone. Tymczasem pozdro. i do szybkiego.








anonimowi

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Dziś spacerowicze poniedziałkowi pozostają anonimowi. A z dedykacją dla Maćka, jego ulubione ptaszki.... ;) Poniedziałkowo pozdrawiam wszystkich, dobrego tygodnia.

Image Hosted by ImageShack.us

łyso

Image Hosted by ImageShack.us

Chodzenie na skróty - po co podcinać gałęzie, skoro można całe drzewo ściąć.. Gęsia logika. Szkoda słów. Za moich czasów mieszkania na Al.Piłsudskiego też miałam tą wątpliwą przyjemność poczuć to zaskoczenie.. Po wyjściu z domu i spojrzeniu przed siebie.. Łyso. A dziś, jak tak spojrzałam na moją kiedyś uroczą orzeszkową uliczkę, taki niegdyś tunelik zielony, aż mi się fuj zrobiło. Patrz wyżej. W połączeniu z mgłą to już totalnie dołująco i obleśnie wygląda. Wolałam spadającą z drzewa z ptasiej pupki kupkę, niż widok obskurnych kamienic.bu

buraki, pomarańcze, marmurki i kupa piasku

Image Hosted by ImageShack.us


Po przepysznym obiadku autorstwa mojego męża ;) tj. zupa buraczkowo-pomarańczowa z lodowymi kostkami jogurtowo-szczypiorkowymi tj. NA RĘCZNYM!! podzielić się pragnę informacją, że na pakamerze można zobaczyć/zakupić broszeczki marmurki mojego autorstwa, taka nowa kolekcyjka. Aby dostać się na stronę mą pakamerową można np kliknąć na fotkę powyżej :) A poniżej super kupa piasku.


flower power

Image Hosted by ImageShack.us





Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us





foto przy współpracy z Iriną Zaręba i Olą Żarnecką. inne obrazki z tej sesji niebawem na www.tutturutu.eu

Image Hosted by ImageShack.us

misie haribo

Image Hosted by ImageShack.us

letnio-wspomnieniowo-misie haribo :) w miejskim buszu.

The One with the Holiday Armadillo

Image Hosted by ImageShack.us

Wesoło, świątecznie, za mało śniegu - za dużo jedzenia. Ale jakby nie było święta są fajne :) Pierniki od Mroźnych Jóźwiaków zapełniły brak tych z własnej produkcji, a kapusta z grzybami mojej Mamuśki osiągnęła stopień perfekcyjnie wyśmienitej pod każdym względem. Poza tym 4 dni wolnego czasu... mniami.

co do tytułu posta, sezon 7 odcinek 10 :)

Wesołych!!!

ech

Image Hosted by ImageShack.us

W związku z tym, że ostatnio większość czasu spędzam w świecie kolorowego gresu itp, czasu brak i boli to bardzo. Jakieś tam foto pomysły latają po głowie, nie wspomnę o mojej chęci na Małą Mi :) ale za nic zabrać się nie mogę, a 24 godziny to za mało na jedną dobę. Przydałoby się rozdwoić.

śniegu wrócił

Image Hosted by ImageShack.us


Śniegu wrócił, ratunkuuuuuuuuuuuu. Poproszę o dużą ilość miodu, dużo kolorowych kocyków, kaloryferki, grzane wino, zimowe opony, a najlepiej o strzała i pobudkę na wiosne. Oświadczam, że na dziś dzień jestem wielce niezadowolona z faktu, że śniegu wrócił. bu.

hello yellow

Image Hosted by ImageShack.us


Wycieczka mająca na celu mierzenie, sprawdzanie i obliczanie metrów kwadratowych powierzchni, nie ograniczyła się tylko do owego miernictwa, a także do podskoków i wyskoków Pana Fi w wdzięcznym otoczeniu tynku, wystających z ścian kabli itd. Zostało to zarejestrowane przez moje jakże ;) czujne oko, w wyniku tego popełniłam te żółtaczki fotograficzne. Na mnie działają.

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us


do posłuchania do fot, nasuwa się jedno

13e/2

Image Hosted by ImageShack.us

Dziś po wielu przebojach Wandeczka odebrała chatkę. Sziszka poznała swój nowy domek, zafascynował ją balkon i pola, a ja znowu mam klucze do dwóch chałup :D W każdym razie ważny dzień w życiu pań Pogorzelskich (Grzybkowskich duchem). Dzień najbardziej uczczony przez psa - zwinął z stołu dużo salami i dużo sera. . . Teraz tylko cekol, farby, kafeleczki, panele i reszta. Ino jeszcze jakiś bank trzeba będzie okraść, ale to mini szczegół. blabla jest dobrze. będzie jeszcze lepiej. ciao!!

bo jazz fajny jest

Image Hosted by ImageShack.us

Zaduszki Jazzowe w Kościele Franciszkanów, w tym roku po raz dziesiąty. Lublu. Muzycznie pięknie, a i podumać można nad Duszkami, sensowniej niż w tłumie na cmentarzu, czy na mszy z drącymi się babiczkami, urządzającymi sobie jakiś prywatny konkurs w stylu "jak oni śpiewają" czy cuś w ten deseń. Poza tym wiadomo, jazz fajny jest ............... Poniżej Pink Freud. Wiadomo. bo jazz fajny jest.


o nieaktualności i nowym stanie rzeczy

Image Hosted by ImageShack.us


24 października wyskoczył z mojej Małpeczki mały Krzyś. Tak więc jest nowy ludzik. Urodził się piątkowym wieczorem, jak ja, co z góry skazuje go na miano weekendowego leniucha ;) Już się nie mogę doczekać spotkania na żywo, z tego co mi wiadomo to przystojniak z bogatym przyrodzeniem. Nic dodać nic ująć. Tak więc fota powyżej w pewnym sensie nieaktualna, a zapewne niebawem zobaczymy, jak wygląda ten ktoś, kto jeszcze na tym obrazku był tą wielką kuleczką. niesamowite.

krzywizny

Image Hosted by ImageShack.us



Falujące latarnie i słupy, para rozpadających się butów zwisająca z kabli telefonicznych, ludzik śpiący na przystanku w centrum miasta, absurdalne napisy itp czyli piękne krzywizny, w których się lubuję. bajka :) jak po drugiej stronie lustra.


Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

ucho i architekci

Image Hosted by ImageShack.us


Chwilkę temu, wykład Goncalo Byrne, ucho wypełnione po brzegi przyszłymi architektami. Modni chłopcy i modne panny, dużo obcokrajowców, ładne projekty i miły dla ucha angielski w wydaniu portugalczyka :) podsumowując, dobry wtorkowy wieczór.

Image Hosted by ImageShack.us


Klik na obrazek poniżej a wskoczysz na stronkę Byrne.

Image Hosted by ImageShack.us

Cyrk jest śmieszny, NIE DLA ZWIERZĄT

Image Hosted by ImageShack.us


Jak widać wyżej, niestety cyrki nadal wzbudzają entuzjazm. Szkoda tylko, że ludzie tak chętnie wydający pieniądze (nawet 100zł za bilet!!) na tą m a r n ą rozrywkę, nie zdają sobie sprawy z tego, że płacąc za bilet dają kopa występującym tam zwierzętom. Albo zdają sobie sprawę z tego i są po prostu potworami. Nie wiem co fascynującego jest w wytresowanych słoniach w kretyńskich czapeczkach, klękających na komendę, co ciekawego w latających w kółka lwach, małpach itp. Co śmiesznego w zwierzaku przeskakującym przez płonące koło... Pomijając fakt, że tresurą najczęściej zajmują się ludzie stosujący metodę im mocniej walnę tym prędzej się nauczy, warto się zastanowić nad tym, że nawet gdyby trafić na cyrk z obsługą miłośników zwierząt, czworonogi nigdy nie będą szczęśliwe z prostej przyczyny - z natury nie są przystosowane do codziennego transportu, podróży w klatkach, kontenerach itp.
Poprzedniej niedzieli m.in rozdawaliśmy ulotki próbując uświadomić ludzi na co mają zamiar zaraz wydać pieniądze, co muszą przejść zwierzaki żeby pajacować przed widzami. Wcześniej w składzie Fi plus Bono-nasz pies gość, pokręciliśmy się po terenie gdzie rozstawiony był cyrk. Doszliśmy do miejsca, w któym na wydzielonej sznurkami powierzchni, słonie z opiłowanymi kłami chodziły sobie w kółko i podjadały podejrzewam mało smaczną trawę. Oczywiście wyskoczył ich "opiekun" i mieszanką jak na moją ocenę rosyjsko-niemiecką darł się na nas dosyć intensywnie. Z tonu głosu i gestykulacji wywnioskować można było, że dostał jakiegoś ataku agresji. Zdjęcia oczywiście i tak zrobiłam, a że nie zrozumiałam ani słowa, tym bardziej nie specjalnie wzięłam to do siebie. Potem akcja rozdawania ulotek. Reakcje były różne, ale w momencie kiedy kobieta w wieku dojrzałym powiedziała mi "MAM TO W DUPIE" miałam ochotę wsadzić ją w klatkę, potresować i w kolorowym przebraniu wypuścić przed publikę. Właśnie tacy inteligentni, kulturalni ludzie korzystają z takich rozrywek. Był też komentarz w stylu "zawsze znajdą się tacy co muszą przeciwko czemuś strajkować"... Głupota ludzka nie zna granic. Była też pani, która tłumaczyła mi, że ona nie popiera cyrku, ale jej dziecko chce bardzo iść i ona MUSI, a ja nie zdaje sobie sprawy jak to jest, no i że przekonam się jak będę miała potomstwo, czego mi życzy. Też sobie życzę, ale nadal nie rozumiem... dziecko terrorysta? A już totalnie rozwaliła mnie trójka ledwo chodzących ludzi w bardzo bardzo dojrzałym wieku, ledwo szli podpierając się nawzajem. Po spojrzeniu na ulotkę zlekceważyli to ostentacyjnie i poszli wepchnąć się w kolejkę. Masakra. Entuzjazm dzieci, które nie zdają sobie sprawy z tego że "cyrk jest śmieszny, nie dla zwierząt", próbuje sobie wytłumaczyć, ale głupoty dorosłych nigdy nie zrozumiem.
Jak kiedykolwiek traficie na ulotki - zaproszenia do cyrku, wyrzućcie je, zawsze to zmniejsza ilość ludzi do których dotrze informacja.
O poprzedniej gdyńskiej akcji cyrkowej na blogu Sławka, klik TU

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us